Nowelizacja Pzp – część 6 – renegocjacja umowy

19 października br. wchodzi w życie  nowelizacja ustawy Pzp. W ustawie z dnia 29 sierpnia 2014 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych, w art. 4 przewidziano przepis przejściowy umożliwiający renegocjowanie umów zawartych przed wejściem w życie nowelizacji.

„Art. 4. W razie zmiany:
1) stawki podatku od towarów i usług,
2) wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego na podstawie art. 2 ust. 3-5 ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. Nr 200, poz. 1679, z 2004 r. Nr 240, poz. 2407 oraz z 2005 r. Nr 157, poz. 1314),
3) zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym lub ubezpieczeniu zdrowotnemu lub wysokości stawki składki na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne
– jeżeli zmiany te będą miały wpływ na koszty wykonania przez wykonawcę zamówienia publicznego, wynikającego z zawartej przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy umowy zawartej na okres dłuższy niż 12 miesięcy, każda ze stron umowy, w terminie 30 dni od dnia wejścia w życie przepisów dokonujących tych zmian, może zwrócić się do drugiej strony o przeprowadzenie negocjacji w sprawie odpowiedniej zmiany wynagrodzenia.”

Przepis ustanawia trzy warunki, które spełnione łącznie umożliwiają zwrócenie się przez wykonawcę z wnioskiem o negocjowanie zmiany wynagrodzenia. Po pierwsze musi nastąpić zmiana stawki VAT,  przepisów o ubezpieczeniach lub zmiana wysokości minimalnego wynagrodzenia. Po drugie dotyczy to tylko umów zawartych na okres dłuższy niż 12 miesięcy. Po trzecie zmiany te muszą mieć wpływ na koszty wykonania przez wykonawcę zamówienia publicznego. Od 1 stycznia 2015 roku, minimalne wynagrodzenie wzrasta  z 1680 zł do kwoty 1750 złotych. Wszyscy o tym wiemy. Dlatego powyższy przepis przejściowy budzi szereg moich wątpliwości.

Wątpliwości, po pierwsze związane są z faktem, że ustawodawca odnosi go do umów już zawartych.  Nie jest dobrym zwyczajem stanowienie prawa, które wywołuje konsekwencje wstecz. A de facto z taką sytuacją mamy tutaj do czynienia. Zamawiający podpisując umowę z wykonawcę, nie przewidywali bowiem, że ustawodawca  dopuści aby te zawarte umowy mogły być z mocy prawa przedmiotem negocjacji. Moje wątpliwości związane są również z faktem, że okoliczność iż z nowym rokiem kalendarzowym wzrośnie kwota minimalnego wynagrodzenia jest powszechnie znana, kwota ta bowiem nieprzerwanie rośnie co roku od ponad dwudziestu lat. Przedsiębiorca takie ryzyko przy składaniu oferty dotyczącej zamówienia publicznego  na okres dłuższy niż 12 miesięcy, powinien brać pod uwagę i oszacować je w składanej ofercie. Największa moja wątpliwość jednak związana jest z tym, że  zapis ten może okazać się  w praktyce martwy. Przede wszystkim dotyczy on  tylko pewnej grupy wykonawców i pewnego rodzaju kontraktów. Wysokość wynagrodzenia minimalnego musi mieć wpływ na  koszty  wykonania przez wykonawcę zamówienia. A zatem istotny koszt realizacji zamówienia publicznego  musi być w takim przypadku oparty właśnie na minimalnym wynagrodzeniu zatrudnianych przez wykonawcę pracowników.

Nie  umiem oszacować ilu jest przedsiębiorców którzy wykonując zamówienia publiczne w swojej działalności  opierają się głównie na pracownikach zarabiających najniższą kwotę minimalnego wynagrodzenia lub którzy wynagrodzenia są wyliczone w oparciu o kwotę minimalnego o wynagrodzenia. Do tego dotyczy to tylko umów zawartych na ponad 12 miesięcy. No i rzecz najistotniejsza: przepis uprawnia tylko i wyłącznie do zwrócenia się o przeprowadzenie negocjacji.  Tym samym  zamawiający nie ma obowiązku aby ewentualne żądania podwyższenia wynagrodzenia uwzględnić. Mając na uwadze, że większość zamawiających obowiązuje budżet, plan finansowy, w których środki finansowe  wyliczone są co do grosza, to  pozytywne zakończenie takich negocjacji wydaje mi się mało realne. Czy w takiej sytuacji wykonawca będzie mógł wypowiedzieć umowę ? Pewnie tak.

Pytanie czy takie wypowiedzenia będzie dla niego opłacalne. Przecież nie po to składał ofertę i podpasywał umowę by jej nie zrealizować. A że z nowym rokiem mogą wzrosnąć koszty wykonania takiej umowy ? No cóż, do tej pory działo się tak co roku i nikomu z tego powodu nie przychodziło na myśl aby wypowiadać umowę. Przedsiębiorcy po prostu szacowali takie ryzyko i ujmowali je w cenie zawartej w składanej ofercie.

/powyższy tekst jest pełnym wywiadem, jakiego fragmenty ukazały się w Dzienniku Gazecie Prawnej z dnia 11.10.2014 r./