Nowelizacja PZP – część 1 – kryterium oceny ofert

25 lipca Sejm RP, uraczył nas uchwaleniem projektu ustawy zmieniającej Prawo zamówień publicznych. W kolejnych kilku wpisach postaram się przybliżyć nadchodzące (lub nie) zmiany w zamówieniach publicznych.

Najwięcej mówi się o zmianach w kryteriach oceny ofert, więc i my od tego zaczniemy. Dotychczasowe kryteria tzn. cena albo cena i inne kryteria były powszechnie krytykowane, ponieważ w związku z paraliżującym strachem przed wszelakimi kontrolami, które nie zawsze ducha zamówień publicznych rozumieją, zamawiający bali się stosować inne kryteria ocen ofert niż cena w 100 %. Chociaż przecież można było. Prowadziło to czasami do zakupu usług lub dostaw o niskiej jakości ale bardzo tanich.

Ustawodawca , nasz „Wielki Regulator”, postanowił zatem wymusić zmiany, nowelizując w tym zakresie obowiązujące przepisy. Co się zatem zmieniło. Do tej pory było tak:

„Kryteriami oceny ofert są cena albo cena i inne kryteria odnoszące się do przedmiotu zamówienia, w szczególności jakość, funkcjonalność, parametry techniczne, zastosowanie najlepszych dostępnych technologii w zakresie oddziaływania na środowisko, koszty eksploatacji, serwis oraz termin wykonania zamówienia.”

Sejm chce by było tak:

„Kryteriami oceny ofert są cena albo cena i inne kryteria odnoszące się do przedmiotu zamówienia, w szczególności jakość, funkcjonalność, parametry techniczne, aspekty środowiskowe, społeczne, innowacyjne, serwis, termin wykonania zamówienia oraz koszty eksploatacji.”,

Tutaj nie zmienia się prawie nic. Były kryteriami cena albo cenna i inne i dalej tak pozostanie. Zmienia się przykładowe wskazanie kryteriów innych niż cena. Ustawodawca dodatkowo radzi nam, że kryteriami mogą być: aspekty środowiskowe, społeczne, innowacyjne,  termin wykonania zamówienia.

Doniosłą zmianę wprowadza dopiero nowy art. 91 ust 2a:

„Kryterium ceny może być zastosowane jako jedyne kryterium oceny ofert, jeżeli przedmiot zamówienia jest powszechnie dostępny oraz ma ustalone standardy jakościowe, z zastrzeżeniem art. 76 ust. 2, a w przypadku zamawiających, o których mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2, jeżeli dodatkowo wykażą w załączniku do protokołu postępowania, w jaki sposób zostały uwzględnione w opisie przedmiotu zamówienia koszty ponoszone w całym okresie korzystania z przedmiotu zamówienia”.

Powyższe oznacza, że ustawodawca w większości postępowaniach uniemożliwia stosowanie ceny jako jedynego kryterium. Oczywiście tylko teoretycznie. dodatkowo jednostkom sektora finansów publicznych w rozumieniu przepisów o finansach publicznych oraz  innym, państwowym jednostkom organizacyjnym nieposiadającym osobowości prawnej, narzuca obowiązek wykazania w załączniku do protokołu postępowania, w jaki sposób zostały uwzględnione w opisie przedmiotu zamówienia koszty ponoszone w całym okresie korzystania z przedmiotu zamówienia.

Innymi słowy większość zamawiających jeśli będzie chciało zastosować tylko kryterium ceny to będzie możliwe to w sytuacji kiedy przedmiot zamówienia jest powszechnie dostępny oraz ma ustalone standardy jakościowe oraz wykaże w załączniku do protokołu postępowania, w jaki sposób zostały uwzględnione w opisie przedmiotu zamówienia koszty ponoszone w całym okresie korzystania z przedmiotu zamówienia.

Kłopotliwe. Pewnie nikt albo niewielu na to się zdecyduje.  Co należy rozumieć pod pojęciem powszechnej dostępności i ustalonych standardach jakościowych można wyczytać między innymi z opinii publikowanych na stronach Urzędu Zamówień Publicznych. Zgodnie z tymi opiniami nie są nimi usługi szkoleniowe, dostawa sprzętu komputerowego, pełnienie funkcji inżyniera kontraktu itp.

No ale zawsze zamawiający będzie mógł kupić w ten sposób papier do ksero.

Pozostaje jednak zawsze tak ustalić kryteria oceny ofert by i tak decydowała cena (jeśli taka jest potrzeba) a przy okazji zgodnie z przepisami, np.:

90% cena

10 % termin gwarancji, przy czym 10 pkt za termin roczny i dłuższy, 0 pkt za termin krótszy niż rok.

Większość wykonawców i tak wskaże roczny termin więc w praktyce zadecyduje tylko cena.

Moim zdaniem, nie da się wypracować dobrej praktyki poprzez zmiany legislacyjne. Zamawiający muszą nabrać przekonania, że stosowanie innych kryteriów oceny ofert niż cena, po prostu im się opłaca. W swojej praktyce, zauważam że od roku co najmniej, coraz częściej inne kryteria są stosowane. Proponowana nowelizacja wymuszająca stosowanie innych kryteriów jest przeze mnie oceniana negatywnie. W niektórych przypadkach bowiem rzeczywiście  kryteria można ograniczyć tylko do ceny bez uszczerbku dla jakości dostaw czy usług. Dlaczego zamawiającym tego zabraniać ?

Wydaje mi się że omawiana nowelizacja w znacznej mierze jest odpowiedzią na krytykę medialną dotychczasowych praktyk, coś jak zniesienie opłat za przejazd autostradą A1 w weekendy…