5 milionów to za dużo !

Wreszcie ! Trybunał Konstytucyjny orzekł o tym co od dawna wydawało się oczywiste. Jak kilka lat temu przeczytałem o nowych opłatach za wniesienie skargi na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, to pomyślałem sobie, że przecież to jest de facto uniemożliwienie wykonawcom skorzystanie z tego środka odwoławczego.

Prawie do końca 2009 roku było tak: opłatę stałą w wysokości 3 000 zł pobiera się od skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej przy Prezesie Urzędu Zamówień Publicznych, w sprawach zamówień publicznych. Więc jeśli  ktoś się nie zgadzał z wyrokiem KIO płacił 3 000,00 zł i wnosił skargę do sądu powszechnego.  Rozwiązanie według  mnie bardzo dobre, bo często sędziowie sądów powszechnych na problem patrzyli  w inny sposób, który niekoniecznie wypływał z nawyków orzeczniczych KIO.

Ustawodawcy prawdopodobnie nie podobało się jednak, że wykonawcy skarżą się do sądu, przedłużając tym samym postępowania w sprawach o udzielenie zamówienia publicznego. A może zwyciężyła tylko chęć łatwego wspomożenia budżetu państwa.  Niemniej jednak postanowiono utrudnić możliwość wniesienia skargi , wprowadzając nowelizacji ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w ten sposób, że zmieniono art. 34, który otrzymał następujące brzmienie:

1. Od skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej przy Prezesie Urzędu Zamówień Publicznych pobiera się opłatę stałą w wysokości pięciokrotności wpisu wniesionego od odwołania w sprawie, której dotyczy skarga, z zastrzeżeniem ust. 2.

2. Jeżeli skarga, o której mowa w ust. 1, dotyczy czynności w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego podjętych po otwarciu ofert, pobiera się opłatę stosunkową w wysokości 5 % wartości przedmiotu zamówienia w postępowaniu, którego skarga dotyczy, jednak nie więcej niż 5 000 000 złotych.

Pierwszy ustęp jest jeszcze logiczny i mam sens, choć i tak w sposób drastyczny zwiększył opłatę: z  3000,00 złotych do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ale powiedzmy, że jeśli chodzi o milionowe kontrakty to jeszcze posunięcie takie można zrozumieć.

Za głowę się złapałem jak przeczytałem ustęp drugi. Za skargę dotyczącą czynności podjętych po otwarciu ofert (czyli przeważającą część skarg) postanowiono że trzeba będzie zapłacić 5 %  od wartości przedmiotu zamówienia, nie więcej niż 5 000 000 złotych.

Tym samym w wielu przypadkach (wszystkie zamówienia o wartości co najmniej 100 000 000,00 złotych) opłata wyniosła właśnie 5 000 000,00 złotych. No to juz naprawdę poważna opłata i nie ma chyba wykonawcy, który by się nie zastanowił zanim taką kwotę przekaże Skarbowi Państwa, tym bardziej że nawet po uzyskaniu korzystnego wyroku sądu, realna możliwość wyegzekwowania zasądzonych kosztów postępowania mogła być często tylko iluzoryczna.

W sprawie o sygn. akt SK 12/13, w  dniu 15 kwietnia 2014 roku, Trybunał Konstytucyjny po rozpoznaniu, skargi konstytucyjnej spółek Mott MacDonald Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie oraz Mott MacDonald Limited Mott MacDonald House z siedzibą w Croydon (Wielka Brytania) o zbadanie zgodności: art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594, ze zm.), w zakresie nałożenia obowiązku wniesienia rażąco wysokiej opłaty od skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego podjętego po otwarciu ofert tj. opłaty stosunkowej w wysokości 5% wartości przedmiotu zamówienia w postępowaniu dotyczącym tej skargi (nie więcej niż 5 000 000 złotych), z art. 2 w związku z art. 31 ust. 3, art. 45 ust. 1, art. 77 ust. 2 i art. 78 Konstytucji, orzekł, iż art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach jest niezgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3, art. 77 ust. 2 i art. 78 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Czyli zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji, każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd; w związku z art. 31 ust. 3, tj. ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw, art. 77 ust. 2 – ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw oraz art. 78: każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji. Wyjątki od tej zasady oraz tryb zaskarżania określa ustawa.

Bardzo się cieszę, że znalazł się wykonawca który zdecydował się wnieść skargę i jeszcze bardziej się cieszę  że zdrowy rozsądek zwyciężył.