30 000 euro zamiast 14 000 euro

Czas na zmiany. 14 marca 2014 roku, Sejm uchwalił projekt  nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych.  Tym samym ustawa zostanie przekazana  do podpisu Prezydenta RP (poprawki Senatu zostały już rozpatrzone). Jeśli Prezydent podpisze projekt, zostanie skierowany do publikacji i wejdzie w życie  po upływie 14 dni od jego ogłoszenia.

Główna i zasadnicza zmiana którą ustawodawca wprowadza tą nowelizacją to podwyższenie kwoty, od której ustawa uzależnia stosowanie procedur udzielania zamówień publicznych.

Zmianie ulega  art. 4 pkt 8, który otrzymuje następujące brzmienie:

Ustawy nie stosuje się do zamówień i konkursów, których wartość nie przekracza wyrażonej w złotych równowartości kwoty 30 000 euro.

Obecnie  stosowany w Polsce próg wynosi 14 000 euro i był ustanowiony w 2007 roku. Obecnie ustawodawca podnosi kwotę ponad dwukrotnie. W przeliczeniu na złotówki kwota ta  to 126 747 złotych.

W uzasadnieniu takiej decyzji Rząd wskazuje, że próg ten będzie wprawdzie  niższy niż w niektórych  krajach unijnych (np. Luksemburg), jednakże będzie wyższy o ok. 15 tys. euro od średniej wartości dolnego progu dla 24 krajów unijnych. Równocześnie  będzie on dwukrotnie wyższy niż próg obowiązujący w Bułgarii, Francji, Rumunii, Słowenii, Łotwie czy Cyprze.

W uzasadnieniu  zwraca się również uwagę na kwestię  różnic w cenach żywności oraz średnim wynagrodzeniu  w Polsce  w porównaniu z innymi krajami UE.  Poziom cen żywności wynosi 49% średniej unijnej (dane Eurostatu 2011). Dlatego próg stosowania  ustawy  zostaje podniesiony do kwoty odpowiadającej około 15 % wartości kwot progowych okresowych dyrektywami dotyczącymi zamówień publicznych.

Interesujące w uzasadnieniu projektu są przywołane dane Urzędu Zamówień Publicznych. Według powyższych, UZP szacuje, że  podwyższenie progu do 30 000 euro spowoduje, iż około 25 % zamówień dotychczas  zamieszczanych  w Biuletynie Zamówień Publicznych, nie będzie udzielanych na podstawie zasad i procedur określonych w ustawie Pzp.

Autorzy projektu podkreślają, że celem takiej nowelizacji jest usunięcie zbędnych barier w udzielaniu zamówień publicznych oraz odformalizowanie  procedur.

Czy to dobrze , czy źle ?

Oczywiście zamawiającym będzie łatwiej. Skoro będą mieli  możliwość zawarcia o jedną czwartą więcej umów bez stosowania procedur ustawowych to z pewnością ułatwi to ich pracę. Czy zwiększy konkurencyjność ? tutaj już nie jestem taki przekonany. Z pewnością odformalizuje czynności poprzedzające zawarcie umowy. Natomiast  bardzo wiele zależy od tego jak będą wyglądać wewnętrzne procedury  zamawiających, dotyczące udzielania zamówień bez stosowania ustawy. Jeżeli nie będą one wystarczająco przejrzyste i jawne, ucierpi na tym konkurencyjność. Ucierpią na tym przedsiębiorcy.

Oczywiście łatwiej będzie zawrzeć umowę, ale z praktyki wiem, że wielu przedsiębiorcom będzie o wile trudniej dowiedzieć się , o planowanych realizacjach dostaw czy usług przez Zamawiających. Do tej pory ogłoszenia musiały być publikowane w Biuletynie Zamówień Publicznych, do którego dostęp jest powszechny i łatwy. W chwili kiedy znacznie więcej zamówień będzie udzielanych bez stosowania  ustawy Pzp, dostęp do tych informacji będzie znacznie utrudniony.

Wiedząc jak wygląda praktyka udzielania zamówień w Polsce, zarówno tych w reżimie ustawowym jak i tych podprogowych, mam obawy co do transparentności zamówień które będą udzielane bez stosowania ustawy, a których po nowelizacji będzie znacznie więcej niż teraz.